*** U K R A I N A ***
PRZEMYŚLANY
PRZEMYŚLANY - PEREMYSLANY
PARAFIA RZYMSKO - KATOLICKA ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW
PIOTRA I PAWŁA W PRZEMYŚLANACH
ARCHIDIECEZJA LWOWSKA
ul. Czupernosowska 3, 81-200 UKRAINA, tel.00380326322328,
e-mail: przemyslany@wp.pl
![]()
Korosno dnia 06. 01. 2011r
Pomoc i Wigilia obrządku Greko-katolickiego u Babci Marii Kadaj
w Korośnie na Ukrainie
W trakcie prac które nasza grupa fachowców wykonywała w Klasztorze w Przemyślanach, pojawiła się konieczna potrzeba pomocy Babci Marysi w Korośnie. Korosno – jest to wioska niedaleko oddalona od Przemyślan. W domku pani Marii Kadaj, przerabiano instalacje elektryczną. Tamtejszy elektryk który tę pracę wykonywał, mocno się rozchorował. A tu już Wigilia Bożego Narodzenia. Zwrócono się z prośba do nas o pomoc. Jako że w naszej grupie Tomek i Krzysiu znają się na elektryce, nie zwlekając pospieszyli z pomocą. Faktycznie było trochę roboty aby światło w domku babci Marii zaświeciło. Była i jest nam bardzo wdzięczna. Zaprosiła nas na Wigilię. Chętnie skorzystaliśmy z tego miłego zaproszenia. Wszak Wigilia dla Tych ludzi jest bardzo uroczystą i ważną chwilą. Podobnie jak u nas w kościele o obrządku Rzymsko-Katolickiego. Wiemy, nie przyjęcie tego skromnego, a jakże radosnego zaproszenia, zasmuciło by Panią Marię. Tak też stawiliśmy się w komplecie, lecz troszkę spóźnieni, ponieważ jeszcze w ostatniej chwili przed wyjściem, pilnie należało naprawić uszkodzony elektro-magnetyczny zamek u wejściowych drzwi do klasztoru. Czekano na nas. Wigilia była bardzo rodzinna i serdeczna. Obecność córki Anny i wnuczki Marysi oraz syna Michała, przywołała wielką szczęśliwość Babci Marysi. Kilka razy zamyślona przerywała śpiew kolęd i myślami przywoływała zapewne czasy, gdy za Jej młodości też tak gwarno było w dzień Narodzenia Dzieciątka Bożego. Spiewaliśmy kolędy po polsku i po ukraińsku na zmianę. Ale jak wraz z synem Tomkiem zaśpiewaliśmy prawie całą z pamięci Krakowską Pastorałkę wg Leona Schillera, którą od dziecinnych lat słuchamy na płycie, otrzymaliśmy od słuchaczy uznanie. Było miło i rodzinnie. Było ciepło. Nie tylko dlatego że mocno grzał nowo wybudowany piec kaflowy.
Rankiem dnia następnego, jeszcze po ciemku wyjechaliśmy na Pasterkę do Ławry w Uniowie. To przepiękne, spokojne, uduchowione miejsce, gdzie czci się Marię- matkę Bożą Uniowską. Jest to klasztor, ławra w której żyje 35 mnichów i braci obrządku greko-katolickiego. Studyci.
Tak uroczyście zakończyliśmy pracowity pobyt na Ukrainie, który zapoczątkował kolejny pracowity dla nas pomocowy rok.
Wiesław Sojka
Prezes SBWS